To była wyjątkowa edycja Małopolska Joy Ride - podsumowują organizatorzy

Poniedziałek, 1 października 2018 22:44

12-sta edycja Małopolska Joy Ride Zakończenie Sezonu Rowerowego przechodzi do historii! 5 lat temu organizatorzy określali tę imprezę jako pożegnanie lata i rozpoczęcie sezonu zimowego. Był nocny zjazd oraz kawał śniegu wyprodukowanego w zadaszonej hali, na którym jeździli narciarze i snowboardziści.

Tegoroczna edycja była natomiast przejściem lata w zimę wspieranym przez matkę naturę. W piątek podkoszulki i skóra czerwona od opalania, w sobotę czapki zimowe, a w górach śnieg! Zapraszamy na krótką relacje z minionego, burzliwego weekendu!

Karcher Dual Slalom
2 równoległe tory, 2 małe skocznie, eliminacje za dnia, finały w nocy - tak od wielu lat wyglądał Karcher Dual Slalom. Podczas tegorocznej edycji doszedł nowy element - kategoria wiekowa pod tytułem „super skrzaty” gdzie dzieciaki w wieku 5-8 lat walczyli o wygraną. Niesamowite emocje, chęć zwycięstwa i rywalizacja w miłej atmosferze - najmłodsi pokazali klasę, podobnie jak ich starsi koledzy i koleżanki. Jak to w równoległym wyścigu bywa to setne sekundy decydują o zwycięstwie.
I w taki oto sposób w swoich kategoriach wygrali:
Kat. Dziewczynki - Skrzaty - Marta wypiór (16:32) z Polą Motoszko (17:98)
Kat. Dziewczynki - Super Skrzaty - Franciszka Olesińska (19:98) z Mają Dendys-Malecką (20:75)
Kat. Elita - Szymon Kobylarski (13:75) z Bartoszem Giemzą (12:93)
Kat. Junior - Artur Więcławek (13:81) z Adrianem Bukejem (15:29)
Kat. Kobiety - Patrycja Buda (16:15) z Anną Domagałą (16:51)
Kat. Masters - Piotr Woźniak (13:66) z Piotrem Kuźmą (14:11)
Kat. Skrzaty - Kuba Gąsienica (15:42) z Igorem Krywultem (15:74)
Kat. Super Skrzaty - Michał Szlachetko (17:29) z Feliksem Olesińskim (18:10)

Konkurs przebierańców
Co roku przebierańcy otwierają sobotnie „show” dla widzów. W tym roku padł rekord jeżeli chodzi o ilość osób, które postanowiły przywdziać wyjściowe łaszki i zawalczyć o 300 złotych w gotówce. Aż 22 osoby, a wśród nich:
Seria Januszów (również w towarzystwie Grażyn)
Bobas (zjazd w samej pieluszce przy 10 stopniach jest wyzwaniem)
Bliźniaki (riderka z doczepioną dmuchaną lalką na plecach)
Rycerz (ze swoim rumakiem czyli rowerem przerobionym na konia)
Krowa
Tę ostatnią postać warto nadmienić bo jako jedyna spróbowała swoich sił na ostatniej skoczni - niestety krowa okazała się zbyt powolna i zamiast dolecieć do lądowania postawiła swoje wymiona tuż przed zeskokiem zaliczając nie lada upadek. Nagrodę główną natomiast skradło trio - zamachowiec i dwóch żołnierzy, którzy po przekroczeniu linii mety rozpoczęli prawdziwy spektakl walki, którego nie powstydziłby się sam Steven Seagal.

Whip Contest
Tuż po przebierankach ostatnia skocznia zapłonęła i pojawiło się na niej ponad 30’stu zawodników. Każdy próbował swoich sił w whipie (wyskok, przekręcenie roweru o 90 stopni w locie i wylądowanie), a zadanie nie było proste. Jeden skok treningowy i jeden punktowany. Co więcej półmrok, pochodnie i głośnie fajerwerki. Bardzo czystego whipa wykręcił Wojtek Czermak, który otrzymał 1000PLN i buty Etnies Crank sygnowane przez samego Brandona Semenuka!

Downhill
Po podgrzaniu emocji przyszedł czas na najważniejszą konkurencję zakończenia sezonu. W tym roku była wyjątkowa bo po raz pierwszy zaliczana do Pucharu Polski. Jak to w Zakopanem bywa - wieczorami sporo się dzieje (nie tylko na afterze) - i tak oto podczas nocnego downhillu byliśmy świadkami masy dobrych przejazdów. A o to wyniki:
Kobiety – Marta Wypiór nie miała sobie równych wyprzedając Anne Domagałę o ponad minut. Trzecia uplasowała się Patrycja Buda
Kobiety – Puchar Polski – Natalia Budner wykręciła 3:15, na drugim miejscu Dominika Durcakova z Czech, na trzecim Natalia Staniewicz.
Masters 2 – najwyższe podium zawędrowało do Rafała Wypióra, a ze stratą ponad pół minuty dojechał Tomasz Kaczanowski i podium zamknął Zdzisław Łukasik
Masters 2 – Puchar Polski - Piotr Gębalik z czasem 2:58 wyprzedził Artura Szymańskiego
Masters 1 – Tomasz Mołas pierwszy z czasem 2:53, drugi Grzegorz Maciejewski i trzeci Marek Jędrzejek
Masters 1 – Puchar Polski – Zwycięzca zeszłorocznej kategorii Masters 2 Artur Miśkiewicz przeszedł do Masters 1, gdzie również zgarnął pierwsze miejsce robiąc niesamowity czas 2:26 - zapewne czuł motywujący oddech na plecach Mateusza Jasińskiego, który przyjechał na metę 00:36 sekundy później! Pudło zamknął Jacek Małaszkiewicz z Białego stoku.
Hobby Hardtail - Grzegorz Kmiecik wygrywa z Marcinem Bukowieckim o 4:31 sekundy, a na trzecie miejsce wskakuje Michał Żołnierczyk
Kadet - Kuba Gąsienica dojeżdża z przewagą 15.75 sekundy nad Hubertem Czyszczoniem, a trzeci przybywa Bartek Raszyk ze stratą ponad minuty do lidera
Hobby Junior - Sebastian Podgórski wykręca 4:81 sekundy lepszy czas niż Jakub Sichelski, a tuż za nimi na trzecim miejscu mete przejechał Kacper Brzeczek
Hobby Full - Piotr Janik zgarnia czas 2:21 - o 4:23 sekundy lepszy niż Piotr Gaik. Zaszczytne trzecie miejsce zgarnął Michał Ziobro

Ciekawa walka odbyła się w kategorii Junior zaliczanej do Pucharu Polski. W eliminacjach Filip Rawicki wykręcił czas 2:18, natomiast Kriss Kaczmarczyk zaliczył glebę przez co dojechał na metę przedostatni. W finałach natomiast to Filip stracił przyczepność, a Kriss zgarnął najwyższe podium wyprzedając Adriana Sukiennika o 2:33 sekundy. Trzecie miejsce należało do Artur Więcławek.
Oczywiście najszybsze przejazdy pojawiły się w kategorii Elity (zaliczanej do Pucharu Polski), gdzie pojawiły się spore przetasowania. Zwycięzca zeszłorocznej edycji Robert Piekara poprawił swój czas o 7 sekund pomimo upadku w górnej części trasy i zgarnął 4 miejsce. Trzecie miejsce zgarnął Adrian Purzycki. Świetny czas wykręcił Sławomir Łukasik 2:16 (II miejsce), ale to Wojtek Czermak z Go Ride Racing Team okazał się o 00:75 sekundy. To właśnie Wojtka można mianować nieoficjalnym królem Harendy - wygrał whip’a, night downhill i generalkę Pucharu Polski.

Red Bull Bez Łańcucha
Powtórka z ubiegłego roku, ale w przyjemniejszych okolicznościach przyrody. Dla przypomnienia w 2017’stym błoto wypełniło każdy skrawek trasy i tym samym bieżniki opon. W tym roku przyczepność wręcz idealna – przez co pojawiły się lepsze czasy niż podczas night downhillu! I tak oto Łukasik dojechał na metę w rekordowym czasie 2 minuty 8 sekund! Tuż za nim Piekara 2:11. Na trzecią pozycję skoczył Piotrek Janik z Joy Ride Crew (2:14). Panowie w nagrodę za perfekcyjne wykorzystanie każdej nierówności na trasie otrzymali kawał porządnej gotówki od Red Bulla.

Złoty krzyż dla Adama Witka
Podczas całego wydarzenia było z nami Województwo Małopolskie, które w swoim namiocie promowało rowerowy styl życia i ścieżki rowerowe Velo Małopolska, a w ich quizie można było wygrać ciekawe nagrody. Wisienką na torcie był natomiast przyjazd samego Pana Jacka Krupy – Marszałka Województwa Małopolskiego, który osobiście wręczył Adamowi Witkowi niezwykłe wyróżnienie – Złoty Krzyż Małopolski.

Do zobaczenia w maju
Zakończenie Sezonu Rowerowego… należałoby dodać letniego bo czas przywdziać cieplejsze łaszki i rozpocząć sezon jesienno-zimowy. Organizatorzy natomiast są myślami już w maju i zapraszają na kolejną edycję Małopolska Joy Ride Festiwal w Kluszkowcach (17-19 maja). Strona wydarzenia: https://www.facebook.com/events/229891397770620/

Przyjaciele festiwalu
Partner tytularny: Województwo Małopolskie
Sponsorzy: Maxxis, Fox, Kärcher
Skrzydeł zawodnikom doda Red Bull
Patroni medialni: Podhale24.pl, Giga sport, Tygodnik Podhalański, Freestyle.pl, TVP Kraków, Informator turystyczny Infogram, Radio Eska
Współorganizatorzy: Kellys MTB Academy, Polish 4x Open, Choć że na rower


mat. prasowe
Więcej na temat
komentarze
Reklama
Galeria zdjęć
Reklama