2500 kilometrów na rowerach dla dzieci walczących z chorobą
Czwartek, 1 października 2026 09:00
Wojciech Pieńkos i jego brat zakończyli wyjątkową charytatywną wyprawę rowerową. Wyruszyli z Krakowa, spod Wawelu, a po 22 dniach jazdy dotarli do Aten i pod sam Partenon. Blisko 2500 kilometrów trasy pokonali, aby wesprzeć dzieci walczące z chorobą nowotworową, podopiecznych Fundacji Cancer Fighters.
Pomysł na wyprawę „Beast of the East – z Wawelu na Partenon” narodził się z chęci połączenia sportowego wyzwania z pomocą potrzebującym. Wojciech Pieńkos, którego rodzinne związki sięgają Rabki-Zdroju, wraz z bratem postanowił przejechać rowerami z Krakowa do Aten. Celem było nie tylko pokonanie wymagającej trasy, ale przede wszystkim zebranie środków na rzecz dzieci walczących z chorobą nowotworową.22 września wieczorem podróżnicy dotarli do celu – placu Monastiraki w Atenach, znajdującego się pod Partenonem. Ostatni etap był szczególnie wymagający. Tego dnia przejechali ponad 130 kilometrów i pokonali niemal 1500 metrów przewyższenia. Sam przejazd przez ogromne i gęsto zabudowane Ateny zajął im sporo czasu. Po około 15 kilometrach kluczenia ulicami udało się w końcu dotrzeć do upragnionego celu.
Łącznie wyprawa obejmowała 22 dni jazdy na rowerach i około 130 godzin spędzonych w trasie. Uczestnicy przejechali blisko 2500 kilometrów, pokonali ponad 15 kilometrów przewyższeń i według ich wyliczeń spalili ponad 50 tysięcy kilokalorii.
Trasa prowadząca z Polski do Grecji dostarczyła wielu niezapomnianych widoków, ale nie należała do łatwych. Szczególnie wymagająca okazała się Grecja. Podróżnikom przez większość czasu towarzyszyły wysokie temperatury, a trudności zwiększały duże przewyższenia, brak infrastruktury rowerowej i intensywny ruch samochodowy. Problemem były również bezpańskie psy, które wielokrotnie miały atakować rowerzystów i stanowiły dla nich realne zagrożenie.
Po drodze uczestnicy wyprawy odwiedzili wiele interesujących miejsc. Jednym z pierwszych dużych miast na trasie były Saloniki z rozciągającą się wzdłuż wybrzeża promenadą. Następnie jechali u podnóża masywu Olimpu, przez dolinę Tempe, aż do Larisy – stolicy Tesalii.
Kolejnym ważnym punktem były Termopile. Rowerzyści zatrzymali się tam przy naturalnych basenach termalnych oraz złożyli krótki hołd przy pomniku Leonidasa. Dalej trasa prowadziła w kierunku pięknej plaży Asproneri, gdzie dotarli o zachodzie słońca.
Przedostatni etap wyprawy zakończył się w Tebach. Po drodze uczestnicy pokonali ponad kilometr przewyższeń. Wzgórza Moschopodi przyniosły im również niespodziewaną atrakcję. Przy amfiteatrze plenerowym „Melina Mercouri” trafili na wieczór ogólnogreckiej premiery rock opery „Herakles Szalejący”.
Finał wyprawy przypadł na 22 września. Po pokonaniu ostatnich kilometrów Wojciech Pieńkos i jego brat stanęli pod Partenonem, kończąc liczącą niemal 2500 kilometrów podróż.
Wyprawa miała jednak przede wszystkim wymiar charytatywny. Każdy przejechany kilometr i cały trud podróży zostały zadedykowane dzieciom oraz dorosłym zmagającym się z chorobą nowotworową. Rowerzyści prowadzili zbiórkę na rzecz podopiecznych Fundacji Cancer Fighters.
„Wasze wsparcie nadaje temu wyzwaniu głęboki sens i niesie pomoc tym, którzy najbardziej na nią czekają” – podkreślają uczestnicy wyprawy, dziękując wszystkim osobom, które zdecydowały się wesprzeć ich akcję.
Zbiórka prowadzona jest w ramach wyzwania „Beast of the East – z Wawelu na Partenon”.
źródło: mat.prasowe, opr. wai
komentarze
reklama







